Komentarze: 7
Nic dodać nic ująć... na specjalne życzenie ptaszek odszedł do krainy wiecznej szczęśliwości.
Nic dodać nic ująć... na specjalne życzenie ptaszek odszedł do krainy wiecznej szczęśliwości.
Dzień dobry! Ja z małym apelem do ludności. Niech każdy piątek będzie świętem narodowym! Trzeba jakoś uczcić to, że miliony ludzi wstają rano z uśmiechem na twarzy. Coś w tym jest! A ja uśmiechnę się jeszcze szerzej jak będzie już popołudnie i wrócę z pracy. A narazie może czas ruszyć się sprzed komputera i zmobilizować się do wyjścia z domu. Dlaczego to promnieniowanie ekranu ma na mnie taki wpływ? Dlaczego ja tak szybko się uzależniam od takich rzeczy? Trzeba na jakiś odwyk chyba...
Chciałam tylko napisać, że mi odbiło. Właśnie oglądam "Tylko miłość". Ryję ze śmiechu jak patrzę na tych ludzi. No lepszej komedii nie widziałam hihihihi... ciekawe ile kasy trzeba dostać, żeby takie głupoty gadać. No nie wiem ile by mi musieli dać... chyba bardzo dużo. A mam jeszcze pytanie. Czy ktoś oglądał wczoraj sławetne "Imperium ojca Rydzyka"? Trąbią dziś o tym cały dzień, a ja nie wiem o co chodzi. Podejrzewam, że obsmarowali kogo trzeba, ale o co tak naprawdę poszło? Może ktoś mnie oświeci?
Zastanawiający jest fakt, że w tym roku, jak w żadnym innym, jesień nie działa na mnie jakoś szczególnie przygnębiająco. Wprost przeciwnie. Co dzień budzę się uśmiechnięta i szczęśliwa. Czy taki optymizm nie jest przypadkiem chorobliwy? No bo przecież naszą cechą narodową jest narzekanie i umartwianie się. Może ja jestem jakaś "inna"? W każdym bądź razie jestem szczęśliwa nawet pomimo jakichś drobnych niepowodzeń czy chwilowych niedyspozycji zdrowotnych. Proszę mi więc wybaczyć mój optymizm, bo jak mniemam większość przeżywa teraz tzw. depresję jesienną. A swoją drogą, to jakoś przed erą kolorowych czasopism nikt nie mówił nigdy o żadnej depresji. Teraz każdy zły humor tłumaczy się depresją. Śmieszy mnie to. Chociaż sama jestem podatna na te wszystkie bzdury w gazetkach. Jak się dorwę, to wyczytam wszystkie literki. hehe...
Kto wstawi się za nami
U Pana, co drogami
Krętymi każe iść ?
Kto nas usprawiedliwi,
Gdy Pan się będzie dziwił,
Że to już właśnie my?
Ja wstawię się za Tobą
I z podniesioną głową
Dziękował będę że
Pan dał mi właśnie Ciebie
W radości i w potrzebie
Na lepsze i na złe
A Ty choć powiedz słowo,
Że zawsze byłem z Tobą
Bo chciałem tak ... i już
I razem chleb jedliśmy
I równym krokiem szliśmy
Wśród wichrów, pośród burz
Ty wciąż mnie ratowałaś
Za rękę mnie trzymałaś
Gdy z drogi chciałem zejść
A ja otuchy krople
Gdy oczy miałaś mokre
Nieraz musiałem nieść
I tak będziemy stali
Aż w tej niebieskiej sali
Do walca zaczną grać
Ja wtedy z pierwszym taktem
Poproszę Cię i raptem
Zaczniemy wirować wolniutko walcować
I kręcąc się kręcić na palcach na pięcie
Troszeczkę bezmyślnie jak wiosną przebiśnieg
Ty nieco szalona cóż żona to żona
I w mojej Twa ręka niebieska piosenka
Za serca nas chwyta niebieska muzyka
To "Niebieska piosenka" Grzegorza Tomczaka. Piękna... Chciałabym, żeby była pierwszą zatańczoną z moim mężem...